13 czerwca 2015

Jedziemy na Slovacje , najpierw jeszcze jeziorko w Niedzicy







 Camping Polana Sosny , tak ze 20 camperowcow stoi , campery i przyczepy , namioty tez widac





 Ale my dalej

 koniec polszy , i polskiego urlopu, moze zas za rok , na te dwa tygodnie mi wystarczy , ja przez ostatnie 7 miesiecy na wedrowce po Hiszpani nie mialem tyle stressa co tutaj , na wszystko trzeba uwazac i ludziska takie jakies ciezkie






dlatego jak to zobaczylem , to trafilem w sedno , nie ma co wiecej komentowac , wiekszosci tej kultury i obycia BRAK



pamietam jak mi tu przez 15 lat w dupe dawali komunistyczne swinie WOPOWSKIE

Podoba mi sie ten fagas

 http://gazetastonoga.pl/

trafnie wszystko opisuje , tak bylo jest i moze nie bedzie





 na Slovacji zero ruchu , weekend ale nikt nie jezdzi




 robimy przystanek przy slovackich flisakach

 ooo tam jest pole caravaningowo-namiotowe , trzeba sprawdzic o co chodzi


 ale najpierw idziem nad wode , piesio musi sikac , wiec zajdziemy od tylu



 toto zobaczylo wode i bierze sie za plywanie zas, ooo nieee , mokrego psika w aucie nie potrzebuje

nie ma plywania , Tequila niezadowolona


 duzy ruch na dunajcu , flisaki maja przyplyw ,,,, dudkow



 i pole , za pensionem
prad jest , woda jest, i pieknaaaaaaaaaaaaaaaa trawa , widac ze jestesmy juz za granica , chociaz i w Kroscienku tez bylo ladnie


 naprawde zadbane , nie ma co dziamac

 stoja 2 campery z polski i niemiecka przyczepa .

 pogadalismy z Polakami , tak,tak przedtem jezdzili do "Strazakow" kupe lat ,ale jak sie ten syf nie poprawial to zmienili miejsce postoju , teraz jezdza tutaj , a to raptem 500 metrow ,od strazakow.


 gadamy o cenach to tak za noc ,za zestaw ,10,50 euro  x 4,-   =42 pln , lazienki na najwyzszym poziomie ,za prysznic nie trzeba extra placic , trawka jak do golfa , brzeg wykoszony z wejsciem do wody , zarcie 30 metrow , do sklepu ,troche dalej

a my u "Strazakow""33 pln za noc , lazienki syf , sracz syf , trawa syf ,brzeg z dojsciem do wody syfffff


Wiec o czym tu dalej dyskutowac , patrzym jeszcze z dala na Trzy Korony odpalamy maszyne i w droge , przygladniemy sie "strazakom"z drugiej strony Dunajca

aaaa na parkingu kobita , takie  moje pokolenie , patrzy na numery i nawija po niemiecku , perfekt,,,
przechodzimy na polski , potem na slovacki -nawet sie nie zajaknela , se mysle oooo to juz ok
a przytocze tu jeszcze co powiedzielli ci camperowcyz pola przy rozmowie;;;;;;:

 w zeszlym roku bylismy u strazakow i P, Gienkowa przyszla , po zaplate , daja pieniadze a ona do nich """ a za dasek "( to ani po polskiemu , ani po slovackiemu , no chyba ze po goralskiemu) kto zaplaci miala na mysli markize , hahahahahah, mnie sie to nie zdazylo bo nie mam markizy hahahahah

Brak komentarzy: