10 czerwca 2015

Tak, tak dawala w dupe ,



az pies ze strachu schowal sie pod krzeslo

wielki krok ,wielkie krocze a jeszcze wiekszy pysk , wracajac do tych stoperow w uszach , dawala w dupe do 3 nad ranem , i od 6 rano zas

dlatego po malej naradzie decydujemy sie juz dzisiaj przeniesc 200 metrow dalej
przy pelnej akceptacji wlasiciela pola hahahaha

to obozowisko czeskich plywakow ,

przyszli po folie na "wodny dymek" kurde zanim my sie dogadali o co im hodzi wypili my po pivie



no i nasze obozowisko 200 metrow dalej , na butli to herbata bo zas ravicki bedzie mi zagladal do garnka hahahahahahah



powoli zjezdzaja sie takze kampery , i przyczepy ,
ale jacys cyvile , zadnych flag, niebieskich polarow , poprostu camperowcy








ale na zabawe chodzimy dalej na pusty platz



po tym wystepie postanawiamy Tequile przerobic na "Szuwarek" nasz pies zawodowo nurkuje i wyciaga kamienie z dna ,
przed kilkoma dniami myslelismy ze to przypadek tak jednak nie jest


no fajnie szlismy do miasta , ale z takim mokrym , obloconym "Szuwarkiem " raczej nie wypada


Brak komentarzy: