18 stycznia 2014

 Pobudka o 8 rano, koscielny tak napiepszal dzwonkami ze musialem wstac , a wiec piesek zaraz sikanko, i na tym koniec.Myslalem ze pojdziemy na spacer , ale po sikaniu byla tak przemoczona przez deszcz ze pisia zrezygnowala ze zwiedzania miasteczka.
Moze i dobrze (byly kurczaki z rozna)
 Jarmark , troche mniejszy niz we wrzesniu ,no ale wiadomo descz i zimno.
 Owoxow , lwiatkow pelne stragany , ceny przystepne.

Rupieciarni tez nie brakowalo ,w sumie mozna wszystko bylo kupic
 Okolo 10 wyjechalem, mialem zostac do niedzieli ,ale przy tym deszczu nie ma sensu.
Po drodze raczej tylko kropilo nie bylo tak zle , stanawszy kilka razy w sklepach (dla orientacji cen)
pedzilem dalej i inni tez ,ale w druga strone (Jesolo Lido)

Te Makarony to jednak brudasy w kazdej zatoczce smiecie
A tej 500-tce sie za szybko jechalo na zakrecie.
I jak zwykle nawigator spi , dlatego dzisiaj zrobili my tylko 300 kilometrow , wczoraj  480.
Spalanie jutro fotne lezy przy 8,9l/100 km.
Dzisiaj spanie pod centro Comerciale Il Gigante, faktycznie potezne ,

17 stycznia 2014

Wyjechawszy z Wiednia pogoda srednia, ale sucho.Do Leoben nie ma sniegu , nawet w gornych partiach nic nie lezy ,poza kilkoma latami.

 
.Do Villach sucho , a potem jak zaczelo napiepszac deszczem , ze az starch bylo jechac.Do Wloch wjechalem malym przejsciem ze wzgledu na hmm moj duzy brzuch. 4460 kg to nie sa przelewki(wazone), no I letnie opony (nowe ).
 
Lepiej dmuchac na zimne.
W Tarvisio w miescie deszcz, ale 2 kilometry dalej jak zaczelo walic sniegiem ze hey, I tak przez jakies 20 kilometrow .Tam lezy snieg ,ale na nartach nie pojezdzi , wyciagi stoja.


 
Piesio spal caly dzien , jedna przerwa na sika I dalej w drode .
Takie wodospady przy deszcu sa obok drogi

O 16,25 jestem na miejscu na Stelplatzu , doladuje baterki , latarki akku do tel, I aparatu .Od jutra nie bedzie juz takiej mozliwosci ,chyba ze znajde gdzies jakies “dostepne zrodla energi odnawialno-nicnie kosztujacej”(poprostu partyzantka).
Nie bede podczas podrozy podawal koordynatow I niezawsze napisze nazwe miejscowosci,(wzgledy rozne ,chodzi mi o postoje I noclegi), bo ja to pisze wieczorem na “zywo” jezeli ktos bedzie chcial na podstawie zdjec cos dodatkowego wiedziec to trza pisac I poprosic .

16 stycznia 2014

Urodzny przeszly
Piesio po urodzinach mial kaca
 Dostalem plakietke na drzwi cobym mogl dluzej spac
 Medycyna zapakowana na wyjazd
No i jutro wyjad .O 9.00 ruszam na poludnie,auto zapakowane na maxa,nowe opony letniezalozone ,postaram sie nie jezdzic po sniegu

Planowany postoj przed Wenecja .
We Wloszech nie mam problemu z netem , (nasz dziala w tej samej cenie) a wiec bede on-line.