05 kwietnia 2014

 oatatnio Repsol wymysla i wymyslil, takie cos , wcale to nie jest glupie , mozna tez kuchenke wymienic na lampke lub przejnik .
Nie jest do dostania w wolnej sprzedazy tylko w sklepach repsolu,a ja mam taki pod nosem.
Mozna montowac do tej duzej , lub tej mniejszej ,plastikowej butli .

 
Dzisiaj musialem sie wypieknic , w ostatnie dni bylem tak zajety interesami I “praca”ze sie troche zaniedbalem .Pysk nieogolony, wlosy nieuczesane, a tu coraz to nowe towary dojezdzaja .A tu trzeba dobrze wygladac . W nocy na wczoraj jak juz pisalem padalo , nie moglem spac , duzo mi chodzilo mysli po glowie , no I wywyslilem .Po karkulacjach , doszedlem do wniosku ze ,po miesiacu bede musial wymienic opony w pedzidle pani G .na nowe jezeli bede tak intensywnie uzywal na “turystyczne” wyjazdy na Gibraltar.Wpadlem wiec na takiego pomysla , ze po co ja mam jezdzic ,jezeli inni moga to robic ,a wiec mam nowe zajecie siedze, na platzu pilnuje camperow ,a parkujacy ktorzy chca miec pewnosc ze nic sie nie stanie ,zawieraja ze mna uwowe ustna cywilno-prawna .
Ja pilnuje ,a oni przynasza to co potrzebuje, dostaja adres I ida , po 2 do 3 godzinach jak czuja juz nogi w dupskach wracaja ,z zakupami naturalnie zrobionymi tam gdzie im powiedzialem ja , dostaja gotowke I interes sie kreci.Z czterech wyjazdow “turystycznych” zrobil sie tylko jeden , o porannej porze w celu dogadania przebiegu dnia z partnerem po drugiej stronie lotniska.

 a wieczorkiej ,spacerek rowerowy
 troche chlodnawo ,wieczorem cos kolo 18 stopni ,a wiec spanielsom zimno
 nie wiem na co sie zdecydowac ,Real Madrit,czy FC Barcelona , cos z Gadzetow powinienm miec
ale fusbala nie lubie
 siedza w ogrodku a telewizornia w oknie
 nieskonczone sklepy przed przejsciem granicznym juz powoli sie rozwalaja, ale co tam Unia zaplacila
 takie male Tapas
 no i gora z innej strony
 za dachem i za flaga juz Ziemia (asfalt) Elki

04 kwietnia 2014

 Takich bunkrow to oni tu maja co niemiara,widocznie bojowy narod.
Nawet miedzy blokami , widocznie maja niecne zamiary jak i ruskie.Bo na pomniki ,to jakos nie wyglada
 Sasiedzi planuja Maroko, trwalo to 3 godziny i 4 flaszki vina.
 aha dla KOKO i tej reszty co sie wybieraja , taka wykladzina to mussssssssssssssss na tyle campera jak sie jedzie do Maroca ,nie wiem po co chyba zeby walic glowisia w chodniczek.
 kazdy to ma moze to jakies moslemy ,musze i ja sie w taki gadzet zaopatrzyc ,najlepiej w Nowym Targu na jarmarku , wezme taki w rozyczki,
zakupilem za 3 euro kozuch bo piesowi zimno , gorale takie sprzedaja po 1000 plnow ,a tu na szmatach (pewex) 3 eurony nawet jeszcze metke mial hahahahaha.
Jak bedzie zimno w Sromowcach przy ognisku to ja sie w niego ubiore moj rozmiar.
no a teraz dalej do pracy , na Gibraltar.Musze uwazac coby sie nie przepracowac chociaz pogoda ciulowata , leje , zimno , i nieprzyjemnie.

03 kwietnia 2014

 
No I znowu w drodze , pojechalem do Estepony, potem dalej do La Linea , troche popracowac. Mial byc markt, ale ze wzgledu na deszcz , nie odbyl sie tak lalo ze woda stala na placu asfaltowym tak z 15 cm. Nie splywala, I nie wsiakala.
Rano odbylem wycieczke na Gibraltar,a potem gotowanie , bo znowu zaczelo siapic.Tak ma Byc do jutra .Ale nie ma nic zlego coby na dobre nie wyszlo, mam czas na auto ,umalem wysprzatalem, I zrobilem porzadek w garazu.Skladaka zlozylem , I teraz docieram pedzidlo pani G.Zrobilem pare ulepszen ,coby mnie I pieskowi bylo wygodnie ,zamontowalem dodatkowy koszyk I teraz mozemy jezdzic na zakupy.Trzeba tu troche posiedziec , przynajmniej do niedzieli, I kolor odswierzyc.
Na obiad rosolek , a piesek nozka, kurde ja jem jedna noge I jestem syty ,a pies tez jedna I tez jest syty.Dzisiaj dojechali panstwo niemcy , Clounem , takim starszym , pierwsze pytanie bez dzien dobry ,gdzie internet mozna dostac.
Teraz 14,30 , Francuzi przaszli z wycieczki wiec ja pakuje psika na pedzidlo I jade pozdrawiac Gibraltar.

 od tygodnia nic sie tu nie zmienilo
 troche pogoda sie popsula,ale idzie wytrzymac
 Grupa Rumunskich motorow, wala na Maroco


 Gora ma czape
 Ruch jak cholera w La Linea, wjechalem o 18,30
 dwa razy mnie wyprzedzali
 A parking zas pelny , po Maroku przyjezdzaja sie odchamniac , i zakupowac wode ognista
ten znak to juz znam na pamiec

02 kwietnia 2014

Od dzisiaj sam na nastepne 60 dni , uleciala , pralke rzeczy zostawila ,a ty chlopie mart sie co tu robic.
Przez ostatnie 2 tygodnie nie wstawialem kosztow , w sumie poza dieslem, I 1 raz gazem za 15 euro nic nie bylo takiego .Kosztow pobytu Mlodej nie licze ,ale zarcia zostalo na nastepny tydzien , wiec w tym tygodniu troche odrobie straty, jesli mozna to tak nazwac.Ale coz raz sie zyje , wrocilem do Fuergiroli , na targ .Posiedze tu jeden dzien , a potem do roboty da La Linea mam 99 kilosow , potem zobaczymy , moze jeszcze troche na zachod .teraz mam nastepny termin 30.05 w Barcelonie.Trzeba sie bedzie spieszyc bo do przejechania zostalo cos kolo 1300 kilometrow .Liczac przez 60 dni to jakies 23 dziennie.Kawal roboty jeszcze .Ja to mam zmartwienie , ludzie na weekend majowy marza o Turcji , a ja sie martwie czy zdaze w 60 dni 1300 kilosow.Dzisiaj jak juz pisalem ,dzisiaj dzien targowy ,a wiec platza nie opuszcze tak do 16 bo wszystko zatkane.AAAA nie moge dojsc do siebie z ta przesowka czasu , pies tez ma problem , przed 9 rano nie wstajemy , poprostu nie damy rady.Wczoraj posiedzialem aby wszystko dokladnie sprawdzis , o 21,00 robi sie powoli ciemno, tak do 20-stej mozna sie opalowac, a rano wczoraj o 7 to jak u negra w ryci, ciemno.Pozdrawiam ta panioche co dawala rady na CT odnosnie hiszpani,i dlugiego dnia.a , naprawilem zas jedna lodowke , palnik byl zatkany .Hiszpan zatkal go drucikiem miedzianym przy przepychaniu , drucik sie ulamal ,i dupa zbita.
Tym razem byla to gratisowka ,ale potem jeszcze dwa dni ,wszystkie hiszpany z plazu przechodzac klaniali sie zdejmujac kalepusze ,Mloda byla pelna podziwu.






 jednak Niki , to dobra firma.nawet dali jednego sandwicza
 tak wyglada pierwszy kwartal 2014 , te ponkty to noc w kamperze
 no i dzien targowy
 zaraz obok my
 tu mozna cos wybrac do opalania
 no i jakby nie bylo" TRENDY"
 teraz to moda marynarska
 a do Maroko nie ma po co jechac tu jest wszystko na miejscu

 od zulwikow
 poprzez alafanty
 caly kicz jest w programie
 a takie cos wymyslili ,na placenie za platz , poprostu na rok kupujesz taka tasme z napisem ,nikt nie lata i nie kasuje , tylko z daleka widac kto zaplacil ,a kto nie

01 kwietnia 2014

 troche akcentow zagranicznych w porcie, tu kazdy chce sprzedac to co moze ,nie zawsze odpowiada to temu co ma to oznaczac.Np, schitzel nasz wiedenski , pomomo iz robiony przez austriaka , to badziewie.
 polalo dzisiaj , flomarkt. 90 % rzeczy kradzionych
 a tu Tapas mojej produkcji ,tez wiedenskie, przynajmniej mozna pojesc ,a nie odawac ze sie je

 promenady prawie puste ,po deszczu , ale tak raz na 2 miesiac emoze polac

po poludniu juz wychodzi slonce auto do mycia, jest teraz w paski ,dach byl brudny i wszystko scieklo po scianach ,a my przygotowywujemy sie do odlotu.Zajechalismy na platz w Torremolinos ,ktory opisywalem i pokazywalem ,wypuszczanie wody.Juz zamkniety nie wolno stac ,a to jedyna mozliwosc byla w okolicy lotniska , no nic spanie pod MC Donaldem bedzie.

31 marca 2014

 no i poleciala ,ogonem sie odwrocila i paszla w dluga



a ja odpalam ,maszynke i hajda na zachod, moze cos portugali lizne,

 http://www.youtube.com/watch?v=xnbiRDNaDeo

czyli  Westwärts zieht der Wind