09 maja 2015

Zrobilem zakupy, duzo Burbonu i innych napitkow , tu jest tanio i flachy takie duze



 po 3 dniach dalej , juz w cywilizacje


 na granicy tlok jak cholera , w sklepach pelno francuzow

knajpy z zarciem przepelnione


 mialem troche cykora bo piesowi zrobilem szczepienia ,ale chipa nie dawalem ,

przy kontroli byly by problemy



 ale stal tylko jeden jakis taki zaspany i nic nie robil

a francuzi tak po 20 litrow alkoholu w bagaznikach



 i z gorki na Le Boulu





 Pireneje w sniegu ,a na dole 30 stopni



tu frutas o polowe drozej niz po hiszpanskiej stronie , cos mi sie widzi ze juz wiem dlaczego taki tlok w sklepach

08 maja 2015

Siedzimy tu w La Jonquera



 na wieczor jezdzimy spac w spokojne miejsce tam przynajmniej dziwki nie przychodza


 tak wyglada prysznic carawaningowca z Maroco


 no i zabawa musi byc , Tequila zna juz cos kolo 30 busiarzy


 walczy z kazdym, ale wszystkich ich lubi




 i kapiel gotowa


 po drodze na spansko mijamy zawsze te dziewice  orleanskie,

jeden z kolegow Busiarzy , dolaczyl do nas , jest z pod lublina.

non-stop smsy od swojej pani, jest to wkurwiajace jak telefon piszczy przez caly dzien , nie pogadasz bo przerywa sam rozmowe z nami, odpisuje ,i zas pierdzieli jakies farmazony , no nic

wolnosc trzeba wytrzymac , mielismy to juz na postoju w barcelonie ,,,.


ale jak wieczorem napalil sie na murzynke to juz mi wystarczylo , wypil 3(trzy piwa) i gieroja zgrywa

to pierwszy taki przypadek z jakim sie spotkalem w Hiszpani ,,,,,,,,,

No i poszedl w dluga , hahahahahahhah wyciagnal ostatnie zapracowane dukaty i po trzech piwach okolo 22 w nocy poszedl z Marcinem spuscic z krzyza , ja poszedlem filma poobzierac ,

Rano lekki jak latawiec przezywal loda jak mysza mlocke ,,,,,

hahahahahahhahaha

tak ,tak kolezanki ,,,---zony tirowcow i busiarzy , caly dzien pisanie smsow ,sprawdzanie co robi , denerwowanie (czy aby gdzies sie nie puszcza) ,a jak sie zmeczycie ,ulozycie dzieci do snu ,to maz wali na kurewki , najlepiej kolorowe bo to cos innego niz domowy pasztet po 3 dzieciach 



jest cieplo ,jak na pireneje, noce spokojne , duzo sie pisze i gada w tych okolicach o napadach , nic podobnego , jest spokoj policja patroluje co 20 minut .

A my?????? zastanawiamysie nad nastepnym dniem co tu robic . jak juz napisali , frustracja mnie bierze , co nowego wymyslic , gdzie jechac ,co zobaczyc , z kim pogadac , hmmmmm


mam dylemata , jestem wolny , niezalezny od czasu , od srodkow utrzymania , wielu tego zazdrosci , wiem , czuje to widze i czytam hahahahahahahaahah

tak frustraci zastawiac sie gdzie spedzic weekenda coby nie bylo za drogo , i z kim wypic flaszke coby utopic niedogodnosci zyciowe i problemy

pozdrawiam
frustartow


chyba jednak bede jechal dalej , ,,,,,,,,,,,,


07 maja 2015

I dalej w droge

malo teraz foce bo idac na spacer mam piesa , cos do zabawy i zadnej wolnej reki na aparata





 to parkowisko dla przyczep jest ich tu mnogo , klijenta przyjezdzaja z polnocy biora swoja przyczepe i na camping



 kraina jaja





 tu pierwszy lokaL rozrywkowy



 i jestesmy,,,,,,,,,,,,,,, pierwsze co nieco ,czyli atrakcje w LOS BUMSOS




06 maja 2015

Mamy najlepszy przyklad


 to typowy Catalonczyk , mieszaniec czarny z szarym , ludzie nieprzyjemni , maja jak kazdy neger problemy z rownouprawnieniem( ja nie wiem co to jest ale czesto to slysze)






dzisiaj to slyszalem ,,,,,, inni tez maja dosc

Murzyn złapał złotą rybkę i rybka powiedziała, że może spełnić jego jedno życzenie no i murzyn myśli i w końcu mówi:
- Chciałbym przez chociaż jeden dzień być kwiatkiem
Więc rybka wzięła nóż odcięła mu k*tasa - Na to wkurzony murzyn:
- Coś ty mi zrobiła? Miałem być kwiatem!
- No i jesteś - czarny bez







 pomykam dalej na polnoc , moj cel to Los Bumsos (czytaj La Jonquera)




pewnie na wieczor tam dojade , teraz mam neta z turist info