20 lutego 2016

Z jednej flaszki vina zrobily sie dwie ,,,,,,wypili my razem z Mackiem i dyskutowali co zrobic z karzelkiem



 i na nic nie wpadlismy ,ale rano przyszla szefowa ,ze stajni konikowej , popatrzyla na piesa , sfocila , niewiele gadala ,ale pytala czy mam juz dwa , ona mnie zna juz 3 rok




 my sie odchamiali na playa , szaleli caly dzien ,,,,


a wieczorem ona przychodzi i proponuje ,,,,,,,











 dam ci 250 euro za tego gulasza ,,czyli Kajtka ,ale najpierw sprawdzila czy nie ma chipa . czyli czy nie jest notowany juz na kogos

odpowiadam ze musze pogadac z zona o psie , a ona przylatuje za tydzien , wiec dam jej odpowiedz po kontakcie

na wieczor otworzyli my      http://www.amazon.de/Jack-Daniels-Lebensmittel-Getr%C3%A4nke/s?ie=UTF8&page=1&rh=n%3A340846031%2Ck%3AJack%20Daniels







 i na tym kamieniu obalili my flaszeczke ,,, a Maciek gada tak


sluchaj jak stara proponuje ci 250 eurony za psa ,a ona to stara lampucera , to pies jest warty conajmniej drugie tyle ,,, pochledali my na necie i fakt w niemcach te psa z rodowodem chodza po 1500 eurony


 ale po Jacku Danielsie nas oswiecilo , i stwierdzilem psa nie oddam , za takie piniandze , on sie tak przywiazal do mnie ze byloby trudno sie rozstac , ale poczekam jak przyleci Mloda co powie ,


ma zostac czy oddac


19 lutego 2016

Ja liczylem 3 do 4 godzin ,ale po 10 kilometrach zaczely sie problemy




 mam nawigatora , nie usiedzi na podlodze ciagle wlazi mi pod pache chce wszystko widziec




 wlacza migacze , nie wiem czy mi kaze wyprzedzac ,





 naturalnie szyby jezdza tez na dol i go gory ,



 ale potem sie zmeczyl , jest upierdliwy ale do czasu





 walnalem kilka samojebek cobysta widzieli , co on wyczynia , ten pies nie nadaje sie do jazdy , trzeba bedzie odwiedzic pierwszego chinczyka coby nabyc jakis paski bezpieczenstwa dla niego



 dojechali my ale prawie caly dzien nam zeszlo


wieczorem , ja flaszke vina ,

 a pieso nie odkleja sie od moich nog , musi mnie czuc , calym cialem , boi sie ze gdzies go zostawie


no nic mam teraz nad czym myslec, jutro bedziemy widziec co i jak , tu jest mnostwo camperow na landebanie , Maciek tez jest , tzeba bedzie kajtka opchnac komus


18 lutego 2016

Dzisiaj dzien pracowity , pranie sprzatanie czyszczenie wszystkiego ,  no i musze umyc muszle , nazbieralem tych koralowych bo mnie prosili coby przywiesc




 z niektorych to musialem jeszcze wydrapywac malze ,,,, kiedys dawno temu przywiozlem jeszcze w przyczepie takie z wlochow , niewyczyszczone , kurde jak to smierdzialo



 pogoda ok to stoimy az wyschna dobrze ,,,


 pranie odwalone ,ale tylko male rzeczy ,

tu jest woda i spust , cicho i spokojnie wiec mozna taki burdel robic


 dobrze ze mam dwie miski , bo z jednej nie pojedza , walacza o zacie
i na odleglosc musze stawiac bo zaiteresowanie ta inna micha jest ogromne


 po poludniu zas spacer , na playa ,, fala idzie spora





 no i Tequila podpuscila Kajtka , ona uciekla ,a fala przykryla toto stworzenie , myslalem ze sie utopil tak nim zmielilo i zas kurde kapanie



 na drugi dzien przyjechali golebiarze , wypuscili takie kolorowe stworki

a potem to odpalilo i poszli na skrzydlach do domu

fajnie to wyzieralo








 poznym popoludniem odpalamy maszyne i jedziemy ,,,,,,,,,,, teraz juz na Tarfe , do tej pory przemieszczalem sie tak co 10 ,,,,15 kilosow z brygada ,,,, jutro czeka nas 120 kilo czyli jakies 3 do 4 godzin jazdy