19 lutego 2016

Ja liczylem 3 do 4 godzin ,ale po 10 kilometrach zaczely sie problemy




 mam nawigatora , nie usiedzi na podlodze ciagle wlazi mi pod pache chce wszystko widziec




 wlacza migacze , nie wiem czy mi kaze wyprzedzac ,





 naturalnie szyby jezdza tez na dol i go gory ,



 ale potem sie zmeczyl , jest upierdliwy ale do czasu





 walnalem kilka samojebek cobysta widzieli , co on wyczynia , ten pies nie nadaje sie do jazdy , trzeba bedzie odwiedzic pierwszego chinczyka coby nabyc jakis paski bezpieczenstwa dla niego



 dojechali my ale prawie caly dzien nam zeszlo


wieczorem , ja flaszke vina ,

 a pieso nie odkleja sie od moich nog , musi mnie czuc , calym cialem , boi sie ze gdzies go zostawie


no nic mam teraz nad czym myslec, jutro bedziemy widziec co i jak , tu jest mnostwo camperow na landebanie , Maciek tez jest , tzeba bedzie kajtka opchnac komus


Brak komentarzy: