04 kwietnia 2015

Dzisiaj , nic nie robimy, Goska wpadla na pomysl , nauki jazdy , no moze i prawo do jazdy sie zrobi

to nazywam zimowanie ,w cieplym kraju ,
nie siedzenie i patrzenie na szaro bury swiat ,






 glupoty tej mlodzierzy w glowie

Antonio kupil nowa koszulke to kitowania




 a Mloda zaczyna z Tequila robic kursy jazdy


 trzeba sierciucha uczyc , coby sie trzymal w koszyku
,a co

 przy okazji robimy porzadki , w garazu

 cos z tego bedzie ,ale trzeba jeszcze duzo trenowac




po poludniu wykonczeni lataniem , obiaduja ,Antonio na sucho , a my jakies tam zupy ,

Dupaska nie ruszamy bo i po co , zakupy mamy pogoda dopisuje , net jest darmowy i mocny ......

03 kwietnia 2015

                                                             Pogodnych i zdrowych swiat zycze 
















a to zajaczek specjalny , prawde mowiacy




  


jeszcze raz pogodnych swiat
Tu jest lepiej , lalo , prawie 4 dni , u nas tylko 3 ,ale juz sie wypogodzilo od rana jest slonce i cieplo


 Zdjecia sie troche pomieszaly przy ladowaniu , tu pakowanie towaru



 Dzisiaj dostalem prezenta , koszulke kitowa , ta smiertka na desce rosnie w miare jedzenia

 ooo wlasnie dojechal ten Piffke , niemiecki co dostal wpierdol ,

w grudniu czy listopadzie , nie ma juz swojej Niby zonki i bachora ze soba , jest teraz w drodze w interesach

widac ,ze jest tu kilku co byli wtedy w Salobrenie , juz sie nim interesuja

 a my w swoim ogrodku , uczymy sie jesc


 dzisiaj jest taka ladna pogoda ze wszystko widac z duzej odleglosci , wieje od Maroco ,wiec nie ma mgiel , tu taryfa z odleglosci 4 kilosow

 tak tak wieje od Maroco wiec i ruch na playa , jezdza i lowia paczki , to Gwardiany w cywilu


 Mloda opalanko i ksiazka

 w przerwie , zabawy z Tequila , ale cholera gryzie , to jakisik mysliwski pies



 walczy z wszystkim co napotka na drodze , poobgryzala karabinki od sznurka

kto bedzie ja meczyl jak Goska pojedzie???, narazie to najlepsze przyjacioki , naciagaja sie po kilka godzin dziennie , a my zostajemy tu jeszcze jakis czas , jest teraz wiosna , tutaj ,cieplo i slonecznie

02 kwietnia 2015

Jednak decydujemy sie jechac na dol , tu pogoda taka nijaka , mokro ,jest cieplo ale to nie zalatwia sprawy deszczu
z piesem podczas deszczu jest problem








 Ale mala juz sie calkiem zadomowila



 jedziemy droga nad morzem , po kolei zaliczamy wioski, moze dzisiaj uda sie dojechac do Tarify??



 to te ich slynne byczki , malo je widac na pastwiskach ,a jezeli juz to dobrze odrodzone

 na wieczor jestesmy juz na Los Lances , robimy grilla z Mackiem

mozna powiedziec zdarzylismy na ostatnia fehre hahahah do Maroco

01 kwietnia 2015

I dalej w droge, zajechalismy do Sanlucar

leje


 na platz troche granda z francuzami i hiszpanami ,ale nas to nie dotyczy


 przyjezdzaja 3 auta policyjne ,walic to leje dalej ,


 po poludniu idziemy na spacera , trzeba cos zakupic dla Teqili do zabawy bo daje w dupe jak cholera

 kupujemy takiego malpiszona , zrobilismy od razu modyfikacje , a wiec oczy i inne latwozjadalne pierdolety  zostaly odmontowane

 po poludniu kapanie i fryzjer trzeba to cos poczesac

na zewnatrz dalej leje , leje




 te oczy wyladowaly w koszu , a pies daje tak w dupe

ze az mi sie odechciewa


 Mloda ma za zadanie ja zmeczyc

coby przynajmniej w nocy byl spokoj

 na zewatrz to tylko do sikania i na kupke i jestesmy z powrotem w aucie , nie da rady nigdzie isc , parasola tez nie mozna uzywac bo wieje

 i tak mijaja dwa dni , Mloda pies i ja w 7,5 metrowym kamperze

to jak wygladaja dni deszczowe ,u tych kamperowcow co nie wycieraja w firanke i na 6,5 metrach maja dwie dorosle osoby ze cztery szkodniki ,i do tego jeszcze tesciowa i tescia

ku,,,,wa to jak cygany tam siedza i smrodza ,,,
ja po tym deszczu ,i siedzeniu w budzie jestem wykonczony