30 marca 2015

Pierwsze dwie noce zostajemy w Barbate , tu przy plazy i deptaku , mozemy stac .

Musimy jeszcze jakiegos dluzszego pilota do pieska zorganizowac , jest tak ruchliwy ze pilot powinien miec conajmniej 3 metry dlugosci , aby sie swobodnie poruszac





 pierwsza noc mija spokojnie , troche meczace to wstatwanie co dwie godziny , ale musimy wyczuc rytm sikanka

 duzo spacerujemy coby sie psi przyzwaczail do turystyki


ale w aucie mozemy ja juz sama zostawic ,

ladne tereny , port rybacki







to jest tutejszy MC DONALD


a my przytulanko


jak woreczek pod pache i walimy w swiat , na zwiedzanie

trzeba troche nosic bo krutkie nogi szybko bola


A teraz to juz mozna oficjalnie przedstawic


                                            To jest  TEQUILA


tak cos kolo 1/2 kilo ,ale nakupilismy 5 kilo zarcia , mysle ze po tygodniu bedzie taki spaslak jak pani


Brak komentarzy: