16 lipca 2016

Tak cztery razy dziennie jest z tym plywaniem





 o ,,,o tym pisalem skasze na blache do wody




 dziewuchy szaleja ,


 wspaniala woda,,,,,,, jeszcze , bo jak sie najedzie tych smarowanych pasztetow i zaczna sie kapac ,

zmywajac olejki , to koniec czystosci , przerabiam to co roku ,, az tluste plamy plywaja na wodzie





 Tequila tak nas meczyla przez caly dzien ,,,,,, na wieczor decydujemy sie wracac do Austrii , jeno przez granice , tam tez jest woda ale nie kapielowa , wiec i piesa nie bedzie nosic , wsepujemy jeszcze do Tesca w Breclavi i wypad do siebie na noc




 dzielnie walczymy ze szklem , zachod slonce zero komarow ,,, mozna posiedziec



 po drugiej stronie jeziora stoja hiszpanie , ale nie jestem pewny czy to aby nie angole na hiszpanskich numerach , jakos wielkosc tej baby i kolor wlosow nie odpowiadaja wygladowi hiszpanskiemu



tak powoniac mozna , ale to wody to juz nie ,,,, noc spokojna , jak zwykle przy otwartych oknach ,


15 lipca 2016

Trzy dni i zas wolne ,, jedziemy na rekonesans na Czechy


nie ma to jak nad woda



 tu spokojnie , camp jeszcze zamkniety ,,, dopiero za tydzien zyczyna sie sezon , ale klijentow duzo , przyjezdzaja dzwonia , a tu nic , musza jechac dalej na nastepny ,,,,,, tamten juz funguje , ale cena dwa razy wyzsza niz na Uni


 a my kawa , siedzenie w cieniu jest goraco , nawet bardzo goraco

az lodowke musim chlodzic , wiatraki pracuja caly czas


 pies tesknym okiem patrzy na wode , ale samej nie wolno do wody






 ach to przynajmniej ide powachac moze nikt nie zauwazy ze wlazlam po kostki


 nie moge pozwolic , aby wlazila , ona nie wlazi ,,,ona skacze na brzuch , a tu wszedzie ostre kamienie


 knajpka otwarta , duzo rowerzystow sie zatrzymuje




 pani wziela pieska poplywac






 i juz jest dobrze


zostajemy tu ile sie da , nie ma co chledac dalej ,

14 lipca 2016

Wiec komu w droge temu trampki

rano jak wstalem cholernie wialo ,

ale nic , jade , musze juz Mloda ma badania
wiec trzeba byc w domu







 droga bardzo ciezka ,, strasznie wialo , co chwila jakies konary i polamane drzewa na drodze , trzeba jechac powoli









 uspokaja sie dopiero , kolo Hodonina








 poznym popoludniem jestesmy w domu , zas rozpakowywanie , najwazniejsza polska kielbasa


i nie ma to jak dochodzic do siebie na swojej wersalce

hahahahahahah

na jak dlugo zostajemy ,,, trzy no w porywach cztery dni