18 lutego 2016

Dzisiaj dzien pracowity , pranie sprzatanie czyszczenie wszystkiego ,  no i musze umyc muszle , nazbieralem tych koralowych bo mnie prosili coby przywiesc




 z niektorych to musialem jeszcze wydrapywac malze ,,,, kiedys dawno temu przywiozlem jeszcze w przyczepie takie z wlochow , niewyczyszczone , kurde jak to smierdzialo



 pogoda ok to stoimy az wyschna dobrze ,,,


 pranie odwalone ,ale tylko male rzeczy ,

tu jest woda i spust , cicho i spokojnie wiec mozna taki burdel robic


 dobrze ze mam dwie miski , bo z jednej nie pojedza , walacza o zacie
i na odleglosc musze stawiac bo zaiteresowanie ta inna micha jest ogromne


 po poludniu zas spacer , na playa ,, fala idzie spora





 no i Tequila podpuscila Kajtka , ona uciekla ,a fala przykryla toto stworzenie , myslalem ze sie utopil tak nim zmielilo i zas kurde kapanie



 na drugi dzien przyjechali golebiarze , wypuscili takie kolorowe stworki

a potem to odpalilo i poszli na skrzydlach do domu

fajnie to wyzieralo








 poznym popoludniem odpalamy maszyne i jedziemy ,,,,,,,,,,, teraz juz na Tarfe , do tej pory przemieszczalem sie tak co 10 ,,,,15 kilosow z brygada ,,,, jutro czeka nas 120 kilo czyli jakies 3 do 4 godzin jazdy

Brak komentarzy: