18 maja 2015

Rankiem wstalem cus kolo 6 , ledwo widno sie robilo , ale piesio musial wyjsc

 teraz widac dlaczego tak ciemno , chmury , takie ciezkie patrze na wschod tam mam jejechac , kurde czarno





 ale nic pale maszyne i jade dalej na Brincon ,
zaliczylem platz , poogladalem i dalej w droge,,,,,, na platzu wszystko jest ,darmowy ale za media trzeba placic , fajne miejsce do zaliczenia tego zamku co tam na gorze stoi



 przy tej pogodzie to nawet piesio nie wylazi z budy

tu w Brincon mozna postac , ale jak jest ladnie ,slonecznie jest co zwiedzac ,



 i zaczyna sie podjazd , znam go ciezki i krety





a tu coraz czarniej na niebie i ciemniej









 no i mamy to



 teraz jeszcze robie fotki



powoli wjezdzam w to mleko, potem to juz nawet fotki nie wychodzily , hahhahaha
powiem tak widocznosc na 5 metrow wiecej nic nie wiedac bylo , nawet nie stanalem , jade dalej teraz to juz tylko zjazd na Wlochy.

Tu na gorze tez stalismy z Mietkiem+ , ale byla ladna pogoda zdjecia z Archiwum




 tu spalismy wtedy na gorze na pasie


 le Lack bylo jeszcze pelne wody





 Mietki na spacerze



 i Mietkowoz


 Dupencje zadowolone bo bylo cieplo







 wtedy tez byla proba Mietkowego+ Grila i juz stwierdzilismy ze gowno warty , za duzo mycia po czterech kotletach




Brak komentarzy: