07 lutego 2015

A potem w droge , moze zamek juz przyszedl, dojechalem do Sevilli na 14 , ale oni maja sjeste wiec czekalem do 16 ok nie ma problema



 caly czas do gory spalanie rosnie , a temperatura na zewnatrz spada , kurde , w dzien 5 stopni , tak to juz dawno nie mialem






 widoki jak widoki , jechalem juz ta trasa kilka razy , ale bylo cieplej





 no i doszedl ale zly , ale sie wkurwilem , no nic

oni otwieraja o 16 , a Carthago o 16 zamyka wiec moge sie cmokac w dupe,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

wyslalem majla ze zdjeciem , jak ma wygladac

chcialem spac w tym servisie ,ale dobrze ze sie nie zdecydowalem , na platzu pogadalem jeszcze z jednym niemcem , oni zostaja ja jade do miasta , zatankowac , i troche pozwiedzac dzisiaj i tak odpowiedz nie przyjdzie wiec co tam

Brak komentarzy: