15 lutego 2014

Od dwuch dni na Tavernas Platja , wszyscy stoja twardo I opalaja mordeczki , ja juz spalony , musze sie smarowac ,ale nie mam jeszcze lotona po opalaniu , musze cos zakupic.Dzisiaj wielki dzien , wymiana butli gazowych , przyjezdza ciezarowka tak ze 100 butli od razu ,do wymiany na pelne , byl tez jakis warzywiarz ,ale niespecjalnie ludzie kupuja.Jakby przyjezdzal piekarz to by lepszy interes robil.
Jeszcze do niedzieli zostaje tutaj , pogoda po jednodniowym oziebieniu wrocila do normy 27 stopni, a w sloncu to tak troche wiecej bedzie ze 35 .Jednym slowem daje w dupe to sloneczko , hondy pochowane , solary odwalaja swoja robote.
 Wszedzie kampery

 Wody pod dostatkiem
 Widok z plazy w strone ladu
 Poranny spacerek o 8,00 inni jeszcze spia Cicik i Karol w zywiole piaskowym


 Adam zmienia fryzure
 Wszyscy w rauszu opalania jest faktycznie goraco

Brak komentarzy: