05 marca 2017

A wiec dzisiaj pranie


i poszedlem sie lavanderowac , wszystko na wysoki polysk , net darmowy coby sie nie nudzilo , co najwazniejsze pranie w cieplej wodzie



 4,5 pranie i 1,5 suszenie ,



 wypralem , wysuszylem , poskladalem ladnie w kostke ,,,nazywam to prasowaniem , i nazad do chalupy


tu tylko od czasu do czasu pierze ktos z camperowcow , to drogi biznes , jakby tak co dwa tygodnie prac , ale ja nie mam Maryski lub Helgi ze soba coby szrupala dziennie majtki i skarpetki ,a potem wywieszala i robila obciach ,

wole na spokojnie wyprac wysuszyc i zalatwione












 wpadlem jeszcze w tej wolnej godzinie , na hale i zdecydowalem sie wziasc takie dwa dzwonki


jeden dla mnie jeden dla piesa

zrobimy z ryzem , musialem isc bo piesa zostawilem w aucie






 dzisiaj mamy takiego temperatury , kole wieczora ,

i ciagle swieci slonce

rano jeszcze raz teskny wzrok na kabe i w droge , teraz to juz faktycznie nie ma czasu jutro laduje Mloda


Brak komentarzy: