08 marca 2017

Dzisiaj ladowanie , wczoraj wieczorem Michaela ,ta od piesa dala mi jeszcze mapy coby wiedziec co one zwiedzily tutaj , w Portugese , Ona siedziala tu caly rok






 potem przygotowala jeszcze opisy miejsc , gdzie moge jechac , i gdzie wjade ,


 a ja rankiem kole 8 na lotnisko Mloda juz piskala telefonem ze wyladowala ,ale ze mam dostawe swierzej polskiej kielbasy to chwile potrwa zanim odbierze bagaze



 8,15 wracamy na platz , w sumie mogla by te 2,5 kilosa walic na nogach ,ze walizeczka , ale szkoda mi tej kielbasy bo zaczyna zas byc goraco







 platz zaraz przy lotnisku jeno siatka oddziela


 Zostalismy w Faro caly dzien dla aklimatyzacji , byli spacery playa , opalanie no i musiala obezrec tego Klemensa od Michaeli





 na drugi dzien odpalamy tramki i w droge na zachod















 Wstepujemy do Portimao ,ale nie na platz bo juz od 1.12 nie dziala



 potem kole osiolka ,





do Armacao de Pera , tu postoimy jeden dwa dni i na polnoc do Villa Milfonte

Brak komentarzy: