24 marca 2017

Rano na spacerze podziwiamy jeszcze skalki , i w droge


tym razem juz tylko na wschod , juz dalej na poludnie nie mozna





 ledwie my wyjechali , a tu juz kontrola





 i zas jedziemy od praia do praia
szukajac miejsca gdzie by tu stanac





 tu na dole postalismy przez dzien , Mloda polazila po skalkach pies sie kapal , a pod wieczor jedziem dalej





 coraz wyzej i wyzej



 zajezdzamy do Lagos ,,tu legalny platz za 3 eurony , ++++++

za reszte extra placic



 ale co dobre jest tu net , ze moimi antenami goge przebierac w tych najmocniejszych i najszybszych , bez anteny jen 54 i to pod buda


 we Fabii tez mozna camperowac
spac jesc, i nawet sie myc





 idziemy na spcera widze kasztanskie numery , auto i gadam do Goski , to moj znajowy sprzed dwuch lat , poznalismy sie na polnocy w Sankt Feliu , bylem wtedy w drodze z Mikolajem


apropo Mikolaja wlasnie sie dowiedzialem ze mial jakies problemy W Roketas  przed 1,5 miesiaca , policja ,aresztowanie , co dokladnie bylo nie wiem , ale sie dowiem





 tu to juz rozne dziwolagi stoja ,

ale tylkow nocy dlatego trudno focic , nad ranem wszystko wyjezdza bo trzeba placic ,



 pogadali my ze tym znajomym , ugadalismy sie na wieczor na gadanie , teraz trzeba sprawdzic najblizsza okolice







zaszlismy spory kawalek ,ale juz sie sciemnialo wiec dawaj do chalupy , potem mamy jeszcze spotkanie ze kolega


Brak komentarzy: