21 marca 2017

Ruszamy dalej na poludnie



 Dzisiaj Sagres jest na tapecie



 najpierw jedziemy tam gdzie diabel gada dobranoc




 a potem juz na paltz pod twierdza


jest lekkie popoludnie wiec idziem na spacera po Sagres

ja juz tu 3 razy bylem wiec oprowadzam Mloda , niby male miasteczko , ale i tak aby cos obezrnac to trzeba walic kilometry ,a jak sie zna to na skroty




 na platzu sporo camperow ,ale w zeszlym roku bylo wiecej , prawde powiedziawszy tu nie ma co robic , ok miasteczko , przejsc ywentualnie potem jeszcze twierdze zrobic i po ptokach , stac tu dniami i tygodniami nie ma sensu





 po bezdrozach walimy na skroty do cetro





 po jakisik ogrodkach na przelaj

ale drozka , wiec na terena prywatne nie wlazimy




 to sycylijsckie suszenie prania



 bedzie carnival , ale my tu juz nie bedziemy wracac ,




 to sa buty do kaitingu dla dzieckow

hahahahahhahah



 i zarazem gumiaki


 z gory obzieramy port , na dol nie schodzimy , gora jak cholera po co sie meczyc




 potem jeszcze walimy do Intermarsche , droga bezchodnikowa wiec piesio na smyczy i z panem , bo pani raczej w takich sytuacjach nie slychac



 potem jeszcze wpadam do kaitowego sklepu


ufffff
cena ze az glowisia boli

 i na paltz ,ale inna droga


zaliczamy jeszcze zatoke , na dzisiaj dosc lazenia tak kole 3 kilosy walniete , teraz gotowanie , ,piverko i spac


Brak komentarzy: