22 października 2015

A my siedzimy i mieszkamy

 Mikolaj sie obrocil bo ktos zapierdzielil mu pasy do przywiazywania rowera w nocy

dostal je ode mnie , dzien wczesniej ,rano juz ich nie bylo


 pitro nizej u mnie gotowanie ,,,,

jakis pajac bedzie sie smial z mojej kuchni ,,,,papierowej ,,,,


 ugotuj bucu flaki w camperze bez zapachu ,

no tak ale prostak tego nie rozumie , skoro wejscie do domu bylo wspolne z wejsciem do stajni i stodoly
hahahahahahah


 dzisiaj Nicolo wyspany wstal dopiero okolo 10 rano


 karol dostal dwa kapelusze do zabawy , porozkladal je dokladnie



 uuuuuuuuu a to co jeno nogi widac


 spiacy Nicolo ,
z niego ta opalenizna juz nie schodzi , po tych miesiacach w hiszpani i po latach to zostaje ,,,, pigmenty zostaja ,widze to i u siebie ,poprostu ciemniejemy hahahahahah



Brak komentarzy: