13 lutego 2015

I dziur ciag dalszy, jak na taki kurort Villa Real de ST.Antonio to chyba nie przystoi







 poszedlem dalej do centrum


 nawet kiosk z niemieckimi pismami znalazlem


 a to ichniejsza nacjonalna MILKA





 sam rynek jest ok , taka niska zabudowa


 to walnalem kawusie , 1,8 poczlo sie rembac , w hiszpani najwiecej to 1,5 dawalem
a przewaznie 1,2 euro






 ooooo to powinno byc wszedzie tablice rejestracyjne na rowery jestm zaaaaaaaa


 troche cen



 po opuszczeniu rynku w drodze do campera zas , syf






i dwa nowe budynki , ale juz na peryferiach
, odpalilem campa i pojechalem w kierunku Taviry , droga przy morzu

no kolo morza , bardziej prycyzyjnie wzdluz morza bo nad morzem nie idzie zadana droga

Brak komentarzy: