11 lutego 2015

W nocy polalo ,ale tylko tak troszke , moze i dobrze nie bedzie sie tak kurzyc , i zamiatac piaskiem , a propo on jest wszedzie

Po kawie pojechalem z powrotem do miasteczka , zakupic jakies kartki i pospacerowac , zimno sie zrobilo nad ranem , wiec ubralem korzucha , tego za 3 eurony , czapke waciatke i w droge po miasteczku

 sa i nowe  budynki

 w realu fajnie wyglada ta latarnia

 teraz tu wszystko wysprzedaja , zero ruchu , ale w sezonie tez chyba nie bedzie lepiej

 dojechalem do promenady , zaparkowalem maszynke , tak ze 100 metrow od GDR

tak sie tu polizei nazywa , wszystko inne to pacholki burmistrza
ale sie nazywaja
policia





 wymyslaja wszelakie nazwy ,byle tylko sie policja nazywac

w moim przekonaniu , napis policia w tych czasach to jak napis na kondonie ,,,,, tak sie kiedys gadalo

hahahahahahah

 i w droge promedada , postaram sie pokazac uroki

PORTUGALI , zaraz przy granicy z Hiszpania



 promenada taka sobie bardzo niezadbana , mozecie sprawdzic zdjecia z poprzednich -hiszpanskich postow , takie czegos tam nie bylo



 tu po drugiej stronie widac hiszpanie

ide,ide i spogladam powoli tesknym okiem





 niedokonczony parking , a przeciez promenada juz nie pierwszej mlodosci


 dochodze do mariny
te ludeczki to tez taka klasa trampkarzy





 wszystko takie zaniedbane , ten hotel przy promenadzie na sprzedaz , widocznie tylko remont moze go uratowac , mysle ze rozbiorka nie wchodzi w gre ,to raczej zabytek




i ich stacja benzynowa , nawet w Bartkowce maja lepsza


Brak komentarzy: