25 listopada 2014

Dzisiaj postoj w Sant Feliu, posiedzialem na krzeselku poobzieralem suwakow , rano to jakby im kto kopa do dupy dal , pelna adrenalina, latanie ze sraczami, tankowanie wody ,mycie auto , kurde stress jak cholera





 to dwa kolegi, jeden wymyslil mycie to i drugi zmalpowal , i tez myje

jakby jeden wymyslil gola z "baba" to drugi tez chyba by walna  hahahah



 Mikolaj zabral sie za rozbieranie swojego nowo-kupionego rowerka z motorkiem ,a ja pojechalem troche sie odchamic do miasta















fajnie i ladnie krotkie spodenki temperatura cos kolo 27 stopni , lekkie zachmurzenie


24 listopada 2014

Wiec wyjechalem z La Jonquera , droga fajna ,ale w slonce , niewiele widac , bo slonce nisko stoi ,




 stanalem na parkingu za takim stateczkiem




 Droga faktycznie pusta


 ooooooooooooo a tutaj "atrakcje w drodze do Barcelony"

czesto jest takie zapytanie na forum " a jakie atrakcje w drodze do gdzies tam""


wiec aby nie bylo w ta strone takich glupich pytan podaje
stoja,sa tanie jak barszcz i gadaja po polskiemu , nie trzeba sie wysilac hahahaha

a ze mialy wiecej wykalaczek w buzi niz ja wlosow na glowie (mam pelne owlosienie -zero lysiny)to juz inna sprawa







z mojej trasy zboczylem 30 kilosow, to Mikolaj wymyslil to miasteczko podobno mozna wszedzie stac ,







Juz wjezdzam do tego St.Feliu , no stac mozna bylo ale w zeszlym roku teraz wszedzie zakazy ,ale jest stellplatz darmowy , tylko woda i smiecie ,ale to starczy .Dla mnie to nie jest interesujace miejsce ,strasznie duza wilgotnosc , wszystko mokre , kosci mnie bola ,ale postoje jeden dzien zobaczymy co bedzie .
Na platzu dosc duzo camperow , wszystkie kraje , dzisiaj juz pozno , jutro pofoce , i odpale rowerek moze cos bedzie ciekawego ,ale juz widze ze nie moje to gorki , gorki , plaska to tylko playa

23 listopada 2014

No i
w Hiszpani
Noc w La Jonqera , rano kurde zimno jak szlag 3 stopnie przewalone ,a Mikolaj nie ma ogrzewania
ale nic ja na to nic nie poradze , wiec tak kolo 10 Mikolaj sie pakuje i jedzie na Platje d Aro

tam podobno mozna stac , ja tam jeszcze nie bylem , ale i tak musze tu zostac bo mam jeszcze cosik do zalatwienia











 No i Mikolaj pojechal ja po poludniu

tez jade


 Wszedzie ciezarowki, dobilem tez interesa sprzedalem kuchenke tirowcom ,bo ja spalili wybuchl im zas w kabinie
czyli 6 euro i jednego zubra jestem do przodu



 tu juz przygotowania do swiat
choinki



 rozmyslajacy Mikolaj co robic



a potem pojechal ja dobije potem ,jak go znajde