06 marca 2016

Dzisiaj swieto dyszla , ale starego , jak zwykle rano odpalam tramki , szybkie sikanie z piesami i id na bazara

teraz to mam dobrze 3 szkodniki zostaly w aucie i nie palecza mi sie wokol nogi

musza dospac jeszcze








 niby stare rzeczy ,,,ale mozna faktycznie cos wybrac ,


 po powrocie idziem na dol na spacra , ooooooo moi znajomi z zeszlego roku




 podszedlem ,,,zaklupalem , drzwi byly lekko uchylone , uchylily sie jeszcze tak z 10 cm , i glos byl do slyszenia , tak jak i w zeszlym roku nie wyszli , nie pokazali sie


jacys dziwni ci ludziska dzikusy czy jaka cholera , na koniec facio wystawil facyjate , ale leydy siedziala w ciemnosciach campera nie pokazujac wizarza

se mysle pierdolic ,
to






 kolo poludnia jak juz wszyscy wstali poszli my jeszcze raz na markta , zakupilem dwa wentyle gazowe i jedna kilowke butle bedzie jak znalalz na lampe


 na spanie jedziemy do Mijas , tam stoi duzo camperow i jest woda , jedyny problem to trza sie rejestrowac w magistracie , potem mozesz stac 2 dni , a potem zas nie wolno przez 10 dni , kurde robia ludziom stresa ,

ale nie ze mna te numery "Brunner " ja tam obozu nie musze rozbijac , krasnali ogrodowych tez wystawiac nie musze ,,,,,,,aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa


i krzeselek ze stoliczkiem serdetka i kwiatuszkiem do zdjecia na tle panoramy tez nie wystawiam

hahahahahhahahahahahha

pozdrowienia dla Rodos hahhahahahhaha

wiec wpadlem na pomysla , jak przyjade po drugiej jak magistrata zamykaja to mnie moga w ryc pocalowac , wiec wpadam tu od czasu do czasu zatankowac , pozbyc sie sciekow , pobiegac z piesami , pospac ,a rano kole 10 sobie na spokojnie jade na playe i nie mam stresa


 tym razem jest tu i kasztan , on to wygodny podjechal pod zielenine i spuszcza wode brudna


kilka takich zasrancow i zas zabronia stac


Brak komentarzy: