24 lutego 2016

No i mielismy przerwe ,,,,,nie staralem sie o neta musialem odpoczac , jestem wykonczony




 Piesy aklimatyzuja sie w Tarifie i ja tez

lekkie odpoczynki i spacerki

 ale po dwuch dniach ruszam pod Gore musze zrobic zakupy i troche kontrabandy zorganizowac



 przez gorke i jestesmy a Algeciras ,,,,,,,,, tu spotykam tego oto szpanowca , widzialem go juz w Tarifie ,byla mala rozmowaprzed kilkoma dniami ,,,,,, wiec moge spokojnie napisac szpanowca

 i jestesmy pod GORA


robota czeka ,jowejek i szybkie rundy










 Tequila nauczyla malego Jacka (DZEKA) kopac dziury

idzie to jemu calkiem zwawo






a ja pracuje , poznalem Niemca starego dziadka ,,,,siedzi kolo camperow pilnuje zajmnuje sie psami a ja rabotaju

Brak komentarzy: