22 lutego 2016

Jak co roku od jakiegos czasu urodziny obchodze w Hiszpani , tak sie sklada ze jestem tu na wedrowkach












 impreza byla przednia , pomimo iz nie obylo sie bez problemow , wszystkie knajpy jak na zlosc mialy w dym dniu zamkniete , w koncu znalezlismy jedna , serwowala tylko lazanie , do jedzenia , ale co tam


 z okazji urodzuin mych , Jack`owi zakupilem podusie do spania niech sie domowo czuje


 Daniel ciezko mysli jakiego to drinka zamowic





 z poducha zaklapowala , wspaniale ,ale musialem oddac jeszcze moj swetr , dla zapachu , bez Nowego Pana nici ze spania


na kompie tez juz mamy nauke , maly lazi po stoöe musze go tego oduczyc


Brak komentarzy: