10 stycznia 2016

Rankiem wstawszy , kawa , i mysle ide na miasteczko chledac jakiegos mini markta i neta


i sie przeliczylem , okolo 9rano czasu portugalskiego  walenie w drzwi ,,,,,,,


no ok otwieram a tu klijenty juz czekaja , teraz wiem ze faktycznie musieli przemyslec co im do lebow nakladlem ,

dupy z platzu nie ruszylem do 14 godziny caly czas robota



 ooo sjesta ruch sie urwal

to ja aparacik piesio i w droge zwiedzic druga strone osady




























i teraz juz wiem dlaczego duzo slyszalem o tej miejscowosci , jest mala ale bardzo romantyczna stare budynki , nowoczesne knaipy , tanie jedzenie , i tu zimuja ludziska

po powrocie sjesta sie skonczyla , a tu dalej klijenta ,dla mnie ok , do tej pory byly jakies male dorywcze interesa , a tu???????

do wieczora zas robota skonczylem jak sie juz sciemnialo

bylo jeszcze na tyle widno ze przeliczylem kase , ufffffffffff niezle , zostaje jeszcze tutaj nie wszyscy mnie jeszcze odwiedzili , a i ciagle nowi przyjezdzaja


Brak komentarzy: