25 maja 2015

Jestesmy w drodze , pierwszy dzien bez postu , niet dla interneta

 Wyjazd z domu , leje jak z cebra zimno sie zrobilo , ale urlopowe godziny Mlodej leca wiec jedziem


 to etap na dzisiaj , planowany popas w Terchovej , lub cos kolo tego

300 Kilo to walniem bez niczego




 Hainburg , leje ,

 zmiescim sie czy nie??


 Ci to sie wybrali ,,,, robia droge wzdluz Dunaju , ale przy tym deszczu ???


 Wjazd na Slowacje , tu juz prawie nic nie widac , mgla i deszcz




 na pierwszej benzince stajemy , kupujemy vinietke , chociaz wiem z doswiadczenia ze przy takiej pogodzie nie bedzie potrzebna , poprostu pepiki to leniwy narod  i w deszczu nie beda kontrolowac

 no i pochwale sie , blys w oczach , pieknie zrobione 3 dni to trwalo


poznym wieczorem jednak zajezdzamy to Biela , pod coutry saloon , tu popas i spansko

Brak komentarzy: