25 stycznia 2015

Wczoraj jeszcze Mendos zrobil niespodzianke , dla Izabelli zrobil kolacje, to znaczy ja zrobilem bo on sie do tego nie nadaje.


 Kupil ryby , to zrobilem takie z patelni, ale sie chlop zawiodl , bo Iza nie zajarzyla ,hahahha, i sokmentowal nix gut seniorita



 no ja sie orobilem , nie chodzi o smazenie , ale potem to wszystko umyj po tych cholernych rybach coby nie smierdzialo, i jeszcze wode trzeba gdzies wyniesc , przeciez nie wleje do szarej bo mi caly zbiornik jeszcze bardziej zasmierdnie


 to nawiedzony belg, pozamiatal se chodnik z pisasku jakby zamierzal tu zimowac ,a on ma krecka w dupie i codziennie gdzies jedzie i codziennie zamiata inna czesc chodnika ,k..rwa



 aaaaa zapomnialem napisac mieli my w nocy akcje , szmuglery z Maroca, 2 helikoptery strzaly ,te szybkie lodzie , a potem spokoj do poludnia ,

 Okolo poludnia pojawili sie cowboje, Gwardia Cyvil ,ale na motorach , przejechali cala plaje czy aby gdzies jakas paczuszka Marychy sie nie zawieruszyla hahahahahhahahaha

tylko ze do poludnia to te narkomany juz wszystko spenetrowali


 goraco w sloncu , Mendosa obozowisko,

 tu jeszcze przezywaja ta strzelanine z nocy , ona byla na wodzie w zatoce , ja tak spalem ze nawet tych hubszrauberow nie slyszalem , nie wspomne juz o strzelaninie

 ze goraco i Gwardiany jezdza po platzu stwierdzili my z Mendosem , idziem na spacera , jak nas niet ,to nam moga skoczyc , parkowac zawsze mozna , a moze sie zdarzyc ze po akcji chca zrobic sprzatanie na platzu i trzeba wyjezdzac
 Chcialem ja isc z Lucia , ale ona tylko swojego pana akceptuje i nikogo innego troche my powalczyli do zdjecia i dalem sobie spokoj






 Wybieramy sie na ten drugi platz poobzierac ,co kto i jak

 to nasze Gwardiany slady pozostawili




a my wzdluz sladow ,dalej
w kierunku slonca


Brak komentarzy: