24 lutego 2016

No i mielismy przerwe ,,,,,nie staralem sie o neta musialem odpoczac , jestem wykonczony




 Piesy aklimatyzuja sie w Tarifie i ja tez

lekkie odpoczynki i spacerki

 ale po dwuch dniach ruszam pod Gore musze zrobic zakupy i troche kontrabandy zorganizowac



 przez gorke i jestesmy a Algeciras ,,,,,,,,, tu spotykam tego oto szpanowca , widzialem go juz w Tarifie ,byla mala rozmowaprzed kilkoma dniami ,,,,,, wiec moge spokojnie napisac szpanowca

 i jestesmy pod GORA


robota czeka ,jowejek i szybkie rundy










 Tequila nauczyla malego Jacka (DZEKA) kopac dziury

idzie to jemu calkiem zwawo






a ja pracuje , poznalem Niemca starego dziadka ,,,,siedzi kolo camperow pilnuje zajmnuje sie psami a ja rabotaju

22 lutego 2016

Jak co roku od jakiegos czasu urodziny obchodze w Hiszpani , tak sie sklada ze jestem tu na wedrowkach












 impreza byla przednia , pomimo iz nie obylo sie bez problemow , wszystkie knajpy jak na zlosc mialy w dym dniu zamkniete , w koncu znalezlismy jedna , serwowala tylko lazanie , do jedzenia , ale co tam


 z okazji urodzuin mych , Jack`owi zakupilem podusie do spania niech sie domowo czuje


 Daniel ciezko mysli jakiego to drinka zamowic





 z poducha zaklapowala , wspaniale ,ale musialem oddac jeszcze moj swetr , dla zapachu , bez Nowego Pana nici ze spania


na kompie tez juz mamy nauke , maly lazi po stoöe musze go tego oduczyc