Valencia przywitala mnie goracem , betonow i asfaltow.
Katastrofa ,ale co mam zrobic , gdzies stanac trzeba , a przed czy po Valencji nie ma dobrych miejsc (pewnych i spokojnych)
Po drodze przejechalem przez gory , ot spalanie poszlo na 10 litro
oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
zaczynaja sie atrakcje
jak na 3 dni to strasznie duzo , ale co mam zrobic , zmartwienie laduje za 3 dni w Barcelonie ,wiec trza sie poajlac
to jeszcze Valencja , jezdza tam jak wariaty
zajechalem az pod Castellon
Na stacji zrobilem male pranie a chlopcy -Tirowcy mi asystowali
na koniec dostali piwo, bo nosili woda do mojego zbiornika, trzeba bylo ich poratowac , tam na stacji piwo 3 euro , a do sklepu 2 kilosy i tez pemnie niewiele tansze bo to mala miescina.
pod wieczor pojechalem dalej ,az do El Grau , na moje stare sprawdzone miejsce
tu jest ladnie , spokojnie i piekna playa.
27 maja 2014
26 maja 2014
Wstalem calkie rano , odpalilem pendzidlo i dawaj na zwiedzanie , musialem sie rozprezyc po ostatnich dniach.
woda niebieska cieplo,
lekka fala rozbija sie o piasek, temp. wody 22,5 stopnia
wszedzie jeszcze pustawo ,tu zaczyna sie zycie okolo 10 , 11
przejechalem jakies 15 kilometrow i dawaj nazad, trzeba wracac bo bedzie za goraco
w drodze powrotnej playa sie juz zapelnia
troche pokibicowalem , (pizdek musial siku zrobic)
i powrot pod nasze palmy
sardynki , sie wedza
a potem , komu w droge temu trampki.
Pojechalem dalej na Alcoy ,i dalej na Valencje , trzeba wieczorem troche kilosow zrobic ,
jazda na polnoc.-wschod rano nie wchodzi w gre , oczy mnie bola od slonca.
potem zadzwonil jeszcze Janusz , dojechal juz do Barcelony , a wieczorem ruszyl na granice.
Ma czlek zdrowie 72 lata , i daje tak popalic .Ale jest wolny ,zero problemow , mieszkania kupione w hiszpani dorabiaja do skromnej polskiej emerytury (1000 pln).
on tez kiedys emigrowal ,ale nie za chlebem ,sprzedal wszystko w polsce wzial co mial zainwestowal i sobie spokojnie zyje.
woda niebieska cieplo,
lekka fala rozbija sie o piasek, temp. wody 22,5 stopnia
wszedzie jeszcze pustawo ,tu zaczyna sie zycie okolo 10 , 11
przejechalem jakies 15 kilometrow i dawaj nazad, trzeba wracac bo bedzie za goraco
w drodze powrotnej playa sie juz zapelnia
troche pokibicowalem , (pizdek musial siku zrobic)
i powrot pod nasze palmy
sardynki , sie wedza
a potem , komu w droge temu trampki.
Pojechalem dalej na Alcoy ,i dalej na Valencje , trzeba wieczorem troche kilosow zrobic ,
jazda na polnoc.-wschod rano nie wchodzi w gre , oczy mnie bola od slonca.
potem zadzwonil jeszcze Janusz , dojechal juz do Barcelony , a wieczorem ruszyl na granice.
Ma czlek zdrowie 72 lata , i daje tak popalic .Ale jest wolny ,zero problemow , mieszkania kupione w hiszpani dorabiaja do skromnej polskiej emerytury (1000 pln).
on tez kiedys emigrowal ,ale nie za chlebem ,sprzedal wszystko w polsce wzial co mial zainwestowal i sobie spokojnie zyje.
25 maja 2014
Wczoraj Janusz pojechal wieczorem dalej, ma 8 dni na dojechanie do Szczecina , z 3-dniowym postojem w Berlinie u znajomych , to jakies 2700 km a ja tez osiem dni ,ale na 500 km do Barcelony
przebudowane/przemontowane siedzenie zaraz sie spodobalo Pizdkowi
Dumna jak cholera
Bürstner , kraty w oknach, musze to polecic ,staremu wydze ,Toskowi , pasuje do Bürstnera
Playa , woda ciepla 23 stopnie nic tylko sie byczyc
Poszli my na maly spacer , nie ma chwili spokoju
Lufki to tak sie kleja , ze az strach wylazic z campera
widocznie lubia "starszych panow"
Do Mc chodzimy na neta , i patrzym na morze
Tam na koncu stoimy
No i Janusz odjezdza ,
do ja do roboty , dzisiaj dostalem info, w sprawie lodowki , 3 .06 czeka we Francji w miejscowosci TEYRAN , a potem 4.06 mam termin w Carthago kolo Beziress ,trzeba bedzie wiec na darmo 200 kilosow walnac ,ale coz , jak trza to trza , wazne ze nowa lodowka bedzie , darmowa , kurde po gwarancji to 2200 euro .za ta kase to moge jechac 200 kilometrow .
jestem dumny ze udalo mi sie to pozalatwiac ,
przebudowane/przemontowane siedzenie zaraz sie spodobalo Pizdkowi
Dumna jak cholera
Bürstner , kraty w oknach, musze to polecic ,staremu wydze ,Toskowi , pasuje do Bürstnera
Playa , woda ciepla 23 stopnie nic tylko sie byczyc
Poszli my na maly spacer , nie ma chwili spokoju
Lufki to tak sie kleja , ze az strach wylazic z campera
widocznie lubia "starszych panow"
Do Mc chodzimy na neta , i patrzym na morze
Tam na koncu stoimy
No i Janusz odjezdza ,
do ja do roboty , dzisiaj dostalem info, w sprawie lodowki , 3 .06 czeka we Francji w miejscowosci TEYRAN , a potem 4.06 mam termin w Carthago kolo Beziress ,trzeba bedzie wiec na darmo 200 kilosow walnac ,ale coz , jak trza to trza , wazne ze nowa lodowka bedzie , darmowa , kurde po gwarancji to 2200 euro .za ta kase to moge jechac 200 kilometrow .
jestem dumny ze udalo mi sie to pozalatwiac ,
Subskrybuj:
Posty (Atom)