10 sierpnia 2015

Nie ujechalismy daleko , odwiedzilem Mohawkow .Obiecalem czesci do motoru ,mialem jeszcze wydechy do Harleya i szybe , ja juz nie potrzebuje ,wiec zawiozlem , ,,

potem szybko przez granice , zakupy w Senec , tam sa wszystkie sklepy , chcielismy tu spac , ale takie natezenie na i przed campingiem , wokolo jezir ,ze nie ma co ryzykowac , nie tylko w polsce buraki w drodze tu tez , tu nawet troche ciemniejsi , pozostalosci po czarnym cyganstwie ,,,,,


spimy przy jeziorku troche dalej w kierunku Galanty ,
na drugi dzien logujemy sie na campingu , jest tanio ,,,,

tu stajemy ze wzgledu na baseny i temperature powietrza , jest cholernie goraco , 

 wjechalismy , z samego rana przechadza ,,czy sa jakies miejsca interesujace , (zacienione )


chodzim po tym campingu , prawie wszyscy to Czesi , malo slowakow ,



 i jeden austriacki czech , jak poroskladal te swoje slaydy , to 2 parcele zajete

 dopiero potem dowiedzialem sie dlaczego z prawej i lewej strony ma tyle miejsca , nikt nie chce stac




 znalezlismy miejce , podszedlem do przyszego sasiada pogadalem , sa namiotem i z dziecmi , jak stane to im wszystko przyslonie , wiec trza pogadac czy nie beda mieli nic przeciw


 ale miejsca jest dosc , mogl powiedziec stan gdzie indziej , a jednak zgodzil sie bardzo blisko ich namiotu rozbic nasze obozowisko , tak jest jedno drzewo ,a ja potrzebuje cienia ,



no i soimy , przeszedlem camping , potem zameldowanie , jak widac na zalaczonych obrazkach , spokojnie , i co najwazniejsze ,nie ma nikogo z "Najjasniejszej Rzeczpospolity" nie ma flag sztucznego nadymania sie , nie ma krupowek ,nocnych spiewow (o to spytalem sie sasiada)

Dlaczego napisalem Najjasniejszej , ,,,, tu odbiera mi jedynka na dlugich falach ,no i slyszalem przy zaprzesiezeniu "prezydenta" taka oto nazwe polszy , az parskalem smiechem , ale co tam ,,,,,

rozbijamy ,oboz i dawaj do wody ochlodzic sie


Brak komentarzy: