19 lipca 2015

Sniadanie bylo przednie

 pieso zadowolony bo po walce z koscia nie trzeba daleko chodzic coby sie odsikac



 pojedli my jak trzeba ,



 potem ta czarna gora ,nas troche zmeczyla , a ja??? hmmm dzisiaj przyjezdza Mloda wiec zas koniec wolnosci

wrrrrrrrr

 a wieczorem zas impreza , to juz drugi dzien



 nasz maraton trwa normalnie trzy dni




 ale widoki z chatkowego tarasu przednie






 teraz jeszcze cos widac po poznym wieczorem tylko komary


 Mloda zmeczona , praca , ale zaraz bedzie jej weselej


 ten wraca do domu na noc




 Mikulov ruiny sciagnietre teleobiektywem




to zaczynamy palic ogien

pies czuje sie jak u siebie w domu , zaakceptowana przez chlopcow , pomimo tego wspominamy Pizdzika , wszyscy ja znali , ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,


Brak komentarzy: