24 lutego 2015

Droga do Sevilli spokojna jako ze hiszpania to i dobre asfalty

ta autobanka jest darmowa wiec mozna przycinac


 po drodze staje na repsolu, patrze bisik z polski , krzysiek(chyba sie nazywal) stoi tu przed sevillia 30 liosow i czeka na towar


 pogadali my wymienili , znajome miejsca i pojechalem dalej



 droga przez Sevillie , nie staje bo i po co tu wjechac to trudno wyjechac

 witdac ze im kuret zamkli z pieniadzami , niepokonczone autobany






 potem jeszcze tylko przez mostek , i juz po drugiej stronie jestem

jeszcze 20 kilosow i servis



 ograniczenie do 60 i zwezenie , nikt sie nie wyrywa



 jada grzecznie






to takie dziwne uczucie jechac przez taki wysoki most

po wyjezdzie z Sevilli , mam jeszcze 10 lilosow do servisu , wiec zajezdzam zatankowac wode ,
a tam zas 2 busy z polski , mialem jechac dalej pod stadion tam gdzie juz nocowalem , ale gatka ,szmatka , jedno piwo drugie piwo i zrobila sie impreza .
Zostalem tam spac , a rano dalej naprawiac zamek.


Brak komentarzy: