03 marca 2016

Bylo burzliwe powitanie , ale Tequila pani po zapachu nie poznala


 wiec wiatly sie i witaly , w koncu do powitania dolaczyl i Jack , on pani nie zna wiec nie wiedzial co robic




 to ja mialem czas na obfocenie ladowiska

potem pojechali my na markta , trza wykorzystac dobra pogode i cos do kupienia obczaic







 a towaru jest mnogo










 dluzej zeszlo nam przy dzieciecych ciuszkach , jako mlody dziadek musze cos podeslac wnuczce



 i zakupili my kilka rzeczy























tlok wszedzie taki ze po godzinie mamy dosc , piesy tez ,Malego trzeba bylo wziasc na rece coby go nie stratowali


02 marca 2016

Letadlo sie spoznia , z opuznieniem wylecial z Wiednia , wiec my bieremy sie  za zabawe coby szkodniki zmeczyc



tu wszystko okamerowane czesto tu tez nocuje , wszystko jest


no i ladnie, czysto



piesy rozpizdzili slaczki na wygrabanym piasku, zwirku wiec trza z panami pogadac coby nie byli zli



juz wsio ok, nawet pozuje do zdjecia z kwiatkami




a szkodniki dalej szaleja , sie mnie zdaje ze prawdziwa trawe maly widzi pierwszy raz



grazienie po uszach to normalka u nich



a letadla laduja , ale pani niet











no gdzie ona jest???????





OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO



n  nadlatuje


Niki i jego flagowy statek powietrzny



to my sie pakujem i walim na lotnisko ,,,,,,


parkowanie jak zwykle na moim miejscu , chyba mam juz tu miejscowke