13 października 2015

Zrobilo sie pozno ,,,wracamy do obozu



 Romek pokazuje nam jeszcze zrodelko wody w lesie , podobno jakas leczniocza




 Mlody ,,Romek junior jako pierwszy pije , tu jest zrobiona studzienka, garnuszek na lancuszku





 po powrocie , piesio sie cieszy , nie byla z nami , za duzo by bylo uwazania ,

dziadek mowi ze plakala ,

widocznie myslala ze ja zostawilismy , to bylo pierwszy raz jak zostala sama poza domem



nawet obecnosc jej kolegow nie pomogla, mokro kolo oczu miala  , juz tego nie zrobimy ,,,aby zostala sama przywiazana do palika ,

jak nie bedzie mozliwosci aby ja zabrac bedziemy rezygnowac z wycieczek




12 października 2015

Romek wiezie nas dalej , jedziemy tam gdzie komuchy zatopili cala wies





 w gornej czesci , tez wody brak ,




 stare komunistyczne chotele dla gornikow



 uppssssssssssssss fortepian na dachu ,

to jest muzeum , prowadzi austrijak, jakis nawiedzony ,,,,,

 jest zamkniete , wiec nici ze zwiedzania







 my walimy na dol aby zobaczyc resztki z tej wsi




 i mamy zostaly tylko fundamenty , lata i woda zrobily swoje ,,,, te domy zatopili w calosci , bez rozbierania




teraz dokladnie widac tu brakuje 12 metrow wody , w tym roku widzialem to juz na Le Lack ,we Francji tez bylem zdziwiony co sie stalo ,

to brak opadow
daje w dupe wszystkim ,

11 października 2015

Nastepny dzien i zwiedzamy dalej

 dzisiaj jestesmy nad zalewem , cosik jak Solina jeno mniejsze , ale powiem dluzsze





 lata swietnosci te osrodki maja juz za soba , teraz jeszcze brak wody wykancza resztke turystyki


 tu powinna byc woda , a jest trawa





 po przeciwnej stronie woda byla do gornej czesci skal , Romek to dobry przewodnik wszystko wie












tak katastrofa , moze przez zime wody przybedzie , ale moge powiedziec tu jest ladnie , dla campa na dziko nie ma gdzie stac bo wszedzie gorki i skalki , ale campingow jest kilka ,,,,,,
trzeba to bedzie zaliczyc na przyszly rok