21 stycznia 2017

Jednak z planowania nic nie wyszlo ale 16 udalo sie wyjechac



 pierwsze metry , pies pozegnal sie z Pania , i jest smutna



 Dzien przed wyjazdem goscinnie zajechalem do Krzysia do firmy , podpialem sie pod prada coby baterki zresetowac

i ogrzac dobrze auto


 jak juz bylo cieplo to Mloda zrobila mi "gazetke scienna" cobym ich nie zapomnial , a

ja mam same baby w domu

 i sie karwa zaczelo , tak kole St.Pölten


 tu misialem zjechac , trza dmuchac na gorace jestem przeladowany a przed nami waga


lepiej ominac nie ma co ryzykowac

 troszke polnymi drogami , i ominieta

do samej granicy spokoj



 na granicy tez nikogo , przed granica nalalem jeszcze diesla z baniek , za duzo zatankowalismy , nie ma co zostawiac w domu na te pare miesiecy bo zas zrobi sie galareta ,,,,,

 i tak wyziera droga



 za Monachium sie zaczelo



ale tak juz na dobre temp.- 11 stopni


jak przypomne sobie te pierdolety formuowe

jaka kolderke dla kamperka , a moze kuarwa podusie ????

auto ma jezdzic i wytrzymac wszystkie temperatury



 Zajechalem do Memmingen na platz , moglem stanac wczesniej , ale cinko z gazem stoje a tu zaraz obok moge wymienic ,flache,,,,,,,,, pradem mozna grzac ,ale kilowat to 0,50 centow , nie karkuluje sie , jak odpale ALDE na 3 KW to zbankrutuje


 najpierw male jedzonko , a mianowicie tablketki ,hahahahahah pies dostal zarcie ,ale nie jadla , teskonota



 wybrali my sie kole 21 w nocy na spacera , trza pochodzic bo tromboza nie spi


 no i szalenstwo , niewazne czy piasek czy snieg

wazne aby bylo sypkie




Noc spokojny ale zimna , temp.zeszla do -12 stopni , ogrzewanie sie nie wylaczalo , , rankiem kawa , i wymiana butli , jedna mialem calkiem pusta z domu , a drugiej zostalo jeszcze moze kilo , srac na to dwie pelne i dalej w droge

Brak komentarzy: