22 stycznia 2016

Dojezdzam do Lagos ,,,,,,, KOKO poprosil o odwiedziny jego kolegi , no ok se mysle , przejezdzam to wstapie


 stanalem pod campingiem ,wlazlem do recencji i pytam o kolege i czy moge wejsc




 juz z dalsza wiedac ze tu to wyzsze sfery przebywaja




 dostalem pozwolenie , poszedlem chledac , gdzie co i jak szukam tego jamnika









 za te 15 eurony to maja faktyczny luksus ,,,,,,,

i tak sie bawi prawdziwy polski pensjonista , a nie jak Baska narzeka bo polskiego pensjonisty nie stac na takie wyjazdy ,,,,,,,,


ojjjjj stac stac , kto mial leba na karku to moze i pojezdzic , a kto wlazil w dupe komunistom za dobre pieniadze to teraz narzeka



 pogadalismy , z Waldkiem i jego zona ,, tak ze 3 godziny , a potem w droge , tam to bym sie wykonczyl , od pozdrawiania , i zapachu wazeliny ,,,,,,,,,,,,


















poznym popoludnie zajechalem ,,,,,,,o tu zostane na kilka dni jest fajnie , cieplo obok playas , miasto i wszelakie udogodnienia ,

a gdzie to jest?????? zgadujmy


Brak komentarzy: