10 lipca 2015

W planie bylo dwa dni w domu , rozpakowac , zrobic pranie , ale ze wzgledu na temperatury , po jednej nocy w domowych goracych pieleszach pakuje sie z spadam nad dunaj , 12 kilosow od Wiednia

 nad woda spotykam po roku zas kumpla , Franzi ,zas remontuje swoja fregate

ale zdjecia pozniej

 zacza sie dzisiaj zlot amerykancow , przedstawie tu kilka interesujacych sztuk,















 takiego Mustanga mialem w 1983 roku piekna maszyna , ale na tamte czasy cos takiego utrzymac w Austrii to byly potworne koszty , na dzisiajszy pieniadz podatek drogowy wynosil 140 euro miesiecznie ,,,,,,,,,,,

tak trzymali kasztanow za pyski ,
 po 1 roku musialem sprzedac , ale teraz moglem zas nim oko pocieszyc , to byl wtedy unikat na caly kraj





wszystkie pieknie odrestaurowane
jutro nastepna porcja

Brak komentarzy: