12 maja 2015

Dojezdzam do SETE tu bede spal , jest platz przy plazy
legalny

 ale po drodze ciagle te kurewki , trzeba uwazac na drodze bo samochody zwalniaja , obezrec jak im odpowiada to szybkie chamowanie i mozna komus przyrznac w dupsko , zachamowanie tych 4 ton to nie takie proste

 oooo i legenda francuzka




 nie zybym przesadzal ,ale jest tych kusiczek mnostwo ,

do wyboru i koloru




 ale ja jade dalej , nie ma co juz popoludnie ,a tu landowka wiele nie pociagnie
kilometrow

 pieso spi jak zabity






 na droge wpada takie cos , interesujacy , szwajcarskie numery ,








 przed samym SETE jeszcze jedna , kurde ile tu tych grzybow




po przyjezdzie na platz wszedzie pelno , staje na kalekach , i ide na spacera po playa , pieso sie musi odreagowac ,

potem wykopala jeszcze kilka dziur wokolo campera i idziem spac rano wstanie i dalsza droga , jutro mysle dojechac do Montpellier tankowac i dalej w droge

Brak komentarzy: