09 kwietnia 2015

Rano po sniadaniu jedziemy szybko na Plaza Mayor zrobic zakupy , to miejsce jest przy landebanie lotniska ,ale okazuje sie ze otwieraja dopiero o 10 , a Goska musi byc na lotnisku o 10 wiec odpuszczamy , zakupy .

Jeszcze ja zdarze zrobic



 wieczorem podczas saczenia drinkow myslelismy ze , mozna poszalec bo pies bedzie pilnowal chalupy ,


 i pomylilismy sie , Tequila do gory kolami i dawaj spac




 za to rano dziewuchy wyspane i czas na ostatnia zabawe ,



 szal z balonem ,nauczyla sie przynosic ,ale tylko Mlodej , mnie nie widzi podczas zabawy , nic dziwnego , ostatnio to Pani dbala o pieska




 do mnie gada """ dajacy miche""""
zero zabawy , jak to bedzie jak pani wyjedzie hmmmmmmmmm


obaczymy



 caly czas laduja samoloty ,




 ale prawie ich nie slychac , to Harleye sa glosniejsze






 dlatego pies nawet nie ma stracha ,a leca morze 25 metrow nad ziemia

potem to juz tylko pozegnanie , pani odleciala ,a my mamy czas do trzeciej przemyslec co robimy dalej



08 kwietnia 2015

W oczekiwaniu na latadlo wpadamy zas na flohmarkta


 kurde troche cieplo bylo wczoraj





 dawalo w dupe ,


 a na markcie , pofocilem zas troche rzeczy










 te kwiatki zwrocily moja uwage , nie znam tego , ale wygladaja jak grzyby




na markcie szukalem maszyny do szycia ,dla Macka , takiej na korbe i malej



 srebro po Kadaffim ,

 w przerwie lazenia poszli my na sniadanie



 i znalazlem , w sumie tanio ,ta gorna za 75 eurony ,a dolnia za 55 , bedzie mogl szyc na playa podarte keity







potem jedziemy jeszcze na playe dosmazyc Goske , przyjechal Janusz , z Anna , posiedzielismy , troche porobilem na jego kompie aktualizaji (wolny net na playa i mocny)



 a wieczorem , burbona my z Mloda obalili , naturalnie nie calego ,ale tak dla animusza ,

no nat troche nerwoki jest przed lotem , jeszcze nie wyjasniona sprawa Germawingsa ,

latanie to jejebajaka , jak jakis kur..wa kuflon zyciowy chce se skakac to niech skacze ,ale z bloku , najlepiej z kukurydzy w katowicach , tam na 100% bedzie z niego marmelada

A Tequila juz stoi na warcie ,zaczyna sie przyzwyczajac do nowej chalupy , tylko cos ze szczekaniem nie tak , chyba sie wstydzi szczekac po hiszpansku , jak my gadamy po polsku miedzy soba , no zabaczym na przyszly tydzien

potem juz tylko spansko , jutro lot